Banki zaostrzają wymagania przy kredytach walutowych.

Kredyty walutowe na zakup nieruchomości są ostatnio bardzo popularne, nawet chętniej zaciągane od kredytów złotówkowych. Kuszą przede wszystkim niższym oprocentowaniem i mniejszymi ratami. Klienci nie zwracają uwagi na dodatkowe koszty, do których można zaliczyć między innymi spread walutowy. Wolą podjąć ryzyko walutowe, gdyż mogą zapłacić mniej, niż przy kredycie w polskich złotówkach. Ostatnio jednak banki wprowadzają zaostrzone wymogi co do kredytów w walutach obcych, chcąc ograniczyć popyt na nie. Mimo, iż nie ma rekomendacji, która nakładałby na nie taki obowiązek, to banki i tak wprowadziły ograniczenia. Ostatnio zrobił to jeden z gigantów na rynku, jakim jest bank PKO BP. Do niedawna udzielał jeszcze kredytów walutowych na 100 %, jednak, gdy weszło w życie część zapisów Rekomendacji T, wprowadził pewne ograniczenia. Obecnie bank PKO proponuje kredyt na 100 %, ale jedynie dla osób, u których wysokość miesięcznego dochodu netto wynosi minimu 4.000 zł - oczywiście na jedno gospodarstwo domowe. W sytuacji, gdy dochody ubiegającego się o kredyt są niższe, to klient ma obowiązek wykupienia dodatkowego ubezpieczenia na niski wkład. Ograniczenie na kredyt 100 % dotyczy również kredytów złotówkowych, jednak wygląda to całkiem inaczej. Taki kredyt może zaciągnąć jedynie osoba, której zdolność kredytowa pozwala na zadłużenie się na kwotę wyższą, niż przynajmniej 30 % kwoty wnioskowanej.
22.09.2010. 07:51